Armatą go!
Osoby pamiętające czasy ścisłych początków gier komputerowych muszą też kojarzyć produkcję, którą powszechnie u nas nazywano „Armatami”. Skąd tak tępy tytuł? Bo i sama gra była raczej mało ambitna. Jednak to nie umniejsza jej „wielkości”, to jest siły wzbudzania u graczy nieograniczonej sympatii do siebie. Jeśli się dobrze przyjrzeć, szybko zauważymy, że dość spora część dzisiejszych gier online bazuje na pomyśle i mechanice właśnie „Armat”. A na czym polegają wspomniane „Armaty”? Ot na ustawieniu odpowiedniego kąta działa z jednej strony planszy, tak by móc trafić pociskiem na drugi koniec, gdzie znajduje się druga armata, która w tym czasie próbuje trafić w nas. Że banalne? Może i tak, ale 30 lat temu gracze z wypiekami na twarzy próbowali uprzedzić swojego rywala, zanim on trafi ich. Dreszczyk emocji, jaki przy tym towarzyszył mogłaby „Armatom” pozazdrościć niejedna dzisiejsza gra online. I najwyraźniej zazdroszczą, bo wiele gier dostępnych w internecie bazuje właśnie na „Armatach”. Popularyzacja tego typu gier spowodowała powstanie wielu tytułów do gry online